Lubiłem grać na swojej gitarze
i pięknych strun zazdrościł mi wiatr.
Powiedział że niedługo mi pokaże
jak on cudownie
na mych strunach gra.
Gdy spałem wiatr ukradł mi gitarę.
Cóż bez gitary jestem dzisiaj wart
Co z tego że zostawił groszy parę
Ach wietrze mój
niedobry to był żart.
Cóż Cygan wart bez dźwięku strun
Bo śpiewać źle
gdy puste dłonie ma.
Piosenko leć
wysoko w niebo fruń
niech wiatr przekorny mą gitarę da.
Cóż Cygan wart bez swej gitary
Bez dźwięku strun
smutniejszy świat
bez dźwięku strun
się nie spełniają czary
bez dźwięku strun
przybywa ludziom lat...
Gdzie ukryć żal
Chyba w starym winie
bo bez muzyki jak mi ciężko żyć.
Nie mogę grać romansów
swej dziewczynie.
Bez mej gitary tylko wino pić.
Wietrzyku zły
masz cały świat dla siebie
gdzie tylko chcesz
tam możesz sobie wiać.
Więc pozwól by mi było
niczym w niebie
i zwróć gitarę
bym mógł na niej grać.
Cóż Cygan wart bez dźwięku strun
Bo śpiewać źle
gdy puste dłonie ma.
Piosenko leć
wysoko w niebo fruń
niech wiatr przekorny mą gitarę da.
Cóż Cygan wart bez swej gitary
Bez dźwięku strun
smutniejszy świat
bez dźwięku strun
się nie spełniają czary
bez dźwięku strun
przybywa ludziom lat...
Lubiłem grać na swojej gitarze
i pięknych strun zazdrościł mi wiatr.
Powiedział że niedługo mi pokaże
jak on cudownie
na mych strunach gra.
Gdy spałem wiatr ukradł mi gitarę.
Cóż bez gitary jestem dzisiaj wart
Co z tego że zostawił groszy parę
Ach wietrze mój
niedobry to był żart.
Cóż Cygan wart bez dźwięku strun
Bo śpiewać źle
gdy puste dłonie ma.
Piosenko leć
wysoko w niebo fruń
niech wiatr przekorny mą gitarę da.
Cóż Cygan wart bez swej gitary
Bez dźwięku strun
smutniejszy świat
bez dźwięku strun
się nie spełniają czary
bez dźwięku strun
przybywa ludziom lat...
