Karaoke Budzikom śmierć by Andrzej Piaseczny, Robert Chojnacki — sing along with lyrics on Singa

Budzikom śmierć Karaoke

Andrzej PiasecznyRobert Chojnacki

LyricsBudzikom śmierć

No jeszcze nie

nikt nie obudzi mnie

Właśnie przychodzi najlepszy sen

Już jestem w środku

genialnie cicho jest

Telefon dzwoni a może go zjeść

Na dworze zima

jak nie to leje deszcz

Naciągnę kołdrę tak lepiej to wiem

Tu żar tropików

i o czymś jeszcze śnię

Wstań jeśli musisz bo ja chyba nie

I do południa budzikom śmierć

A po północy

niech dzwoni kto chce

Rano trzeba wstać rano to jest

Tak gdzieś po pierwszej

bo później już nie

Zdobywam skarb

i całkiem niezłą wiesz

Byłaby moja a czuję że gdzieś

sąsiad z wiertarą

morderczo skrada się

Bo cisza dzienna jest

bo ja jeszcze śpię

I do południa budzikom śmierć

A po północy

niech dzwoni kto chce

Rano trzeba wstać rano to jest

Tak gdzieś po pierwszej

bo później już nie

I do południa budzikom śmierć

A po północy

niech dzwoni kto chce

Rano trzeba wstać rano to jest

Tak gdzieś po pierwszej

bo później już nie

Świat lepszy jest piękny jest świat

gdy można spać

Śpij oczy zmruż kotki dwa i

i takie tam

I do południa budzikom śmierć

A po północy

niech dzwoni kto chce

Rano trzeba wstać rano to jest

Tak gdzieś po pierwszej

bo później już nie

I do południa budzikom śmierć

A po północy

niech dzwoni kto chce

Rano trzeba wstać rano to jest

Tak gdzieś po pierwszej

bo później już nie

Composer
Robert Chojnacki
Lyrics
Andrzej Piaseczny