LyricsTaxi

Daje energię mi piękna pogoda

Taka jak za oknem teraz

Rano koniecznie z cytryną woda

Bo wczoraj był lekki melanż

W lobby pytają czy przedłużam dobę

Co dzień budzę się w nowych miejscach

Lekarz coś mówił "dbaj o wątrobę"

Ja piję zdrowie z kumplami na FaceTime

Z Mercedesa do helikoptera

Bo moją twarz znają nawet w Uberach

Samotność to wysoka cena

Ale nie płaczę przy milionerach

Zgasną światła jupitera

A ja czekam na ten moment cierpliwie

Wyszłaś z klubu jak było jasno

A ja dobrze pamiętam twe imię

Chcecie ode mnie uśmiechu

Sensacji, napiętych r?lacji

Ale

Przy moim stole

Nie ma waszej rezerwacji

Zapytaj co chcę oprócz wakacji

Zakochani w tym samym niebie

Zostawiam gości, wychodzę z kolacji

Biorę taxi i jadę do ciebie

O....o....o nie liczy się nic

Ja czekam na ciebie

Otworzę ci drzwi

O....o....o weź to taxi już i do mnie wróć

Ja czekam na ciebie

Bo znów brakuje cię tu

O....o....o nie liczy się nic

Ja czekam na ciebie

Otworzę ci drzwi

O....o....o weź to taxi już i do mnie wróć

Ja czekam na ciebie

Bo znów brakuje cię tu

Wydarzyło się już tyle

Że spokojnie mógłbym tylko leżeć

Mimo, że nie urodziłem się w dżungli

Budzi się wciąż we mnie zwierzę

Przywiozę ci wiele zwierzeń

I tyle samo niedopowiedzeń

W drodze do ciebie tym taxi

Się z tym wszystkim zderzę

Ej, one night, Palm Jumeirah

Życie ze mną jest jak na feriach

Zbyt jesteśmy niepoprawni

By nakręcono o nas serial

To szalona loteria

Czy na pewno będę twój dziś

Nie mogę nic ci obiecać

Ale zostaw otwarte drzwi

Chcecie ode mnie uśmiechu

Sensacji, napiętych r?lacji

Ale

Przy moim stole

Nie ma waszej rezerwacji

Zapytaj co chcę oprócz wakacji

Zakochani w tym samym niebie

Zostawiam gości, wychodzę z kolacji

Biorę taxi i jadę do ciebie

O....o....o nie liczy się nic

Ja czekam na ciebie

Otworzę ci drzwi

O....o....o weź to taxi już i do mnie wróć

Ja czekam na ciebie

Bo znów brakuje cię tu

O....o....o nie liczy się nic

Ja czekam na ciebie

Otworzę ci drzwi

O....o....o weź to taxi już i do mnie wróć

Ja czekam na ciebie

Bo znów brakuje cię tu

Composer
Adam Kamiński, Edgar Antoniewicz, Bartłomiej Skoraczewski
Lyrics
Aleksandra Bletek, Patryk Woziński
Publisher
spacerange